Śledzik pod przymusem? Kogoś to bawi?

Ponad jedna czwarta pracowników w Wielkiej Brytanii wolałaby nie być przymuszana do uczestnictwa w świątecznych imprezach. Czy idea popularnych przedświątecznych śledzików wymaga przemyślenia?

Akceptujemy odgórnie narzucone obowiązki w ramach naszej pracy, jednak kiedy jesteśmy przymuszani do uczestnictwa w firmowych, świątecznych eventach, część z nas zaczyna się buntować.

W ankiecie przeprowadzonej przez Perkbox, na próbie 1000 pracowników, ponad jedna czwarta respondentów (27%) bardzo niechętnie podchodzi do idei świątecznych imprez organizowanych przez pracodawcę i nie ma ochoty brać udziału w „wymysłach” swoich szefów. Jednocześnie 30% badanych przyznało, że atmosfera świąteczna jest zbyt sztucznie i nachalnie „pompowana”.

Interesujące jest to, że  23% badanych o wiele chętniej spędziłoby przedświąteczny czas w gronie najbliższych współpracowników, w bardziej kameralnej i rodzinnej atmosferze, zamiast w towarzystwie wszystkich pracowników firmy.

Współzałożyciel i CMO w Perkbox, Chieu Cao stwierdza: Wielu pracodawców traktuje przedświąteczne imprezy jako formę docenienia i nagrody za ciężką pracę, jednak badania pokazują, że ze strony pracowników wygląda to zupełnie inaczej. Aspekt społeczny jest bardzo ważny. Ludzie nie lubią być zmuszani do socjalizowania się i łamania lodów zbyt szybko.

Jak Chieu Cao odpowiada dlaczego bardziej kameralne imprezy są lepiej widziane? Co do zasady wszystkie nagrody i wyróżnienia sprawdzają się najlepiej kiedy są zindywidualizowane. Warto więc rozważyć przyznanie zespołom budżetów do wykorzystania na świąteczne party według ich uznania. Niezależnie jednak od wybranej opcji, ważne jest aby świąteczne eventy wpisywały się w przyjętą strategię komunikowania się i nagradzania pracowników.

Kate Cooper, Head of Research, policy and standards w The Institiute of Leadership & Management’s: To niezwykle ważne i ciekawe badanie z mnóstwem odniesień do zeszłotygodniowego artykułu dotyczącego benefitów pracowniczych. Jeśli ktokolwiek uzna, że ma pomysł na świetną imprezę, na której będą się cudownie bawić wszyscy pracownicy, to na pewno jest w błędzie. Nie istnieje uniwersalny format, który będzie każdemu odpowiadał. Oczywiście w nieformalnej, świątecznej atmosferze, w towarzystwie radosnych kolegów i szefostwa nikomu nie wypada odgrywać roli Scrooge’a. I właśnie wymuszony uśmiech to jest coś, czego tak bardzo nie lubimy.

Cooper dodaje: Powinniśmy głęboko przemyśleć przygotowanie takiego wydarzenia, gdyż wśród naszych współpracowników znajdziemy różne typy osobowości, różne grupy wiekowe czy społeczne i każda z nich ma inne potrzeby oraz wrażliwość. Tymczasem organizatorzy imprez atakują wszystkich tą samą świąteczną szmirą pełną świateł i ozdób. Dla wielu osób spotkanie w takiej atmosferze z praktycznie obcymi ludźmi może być niezwykle traumatyczne. Co tacy pracownicy powinni zrobić? Odmówić uczestnictwa, aby zadbać o swój komfort? Czy jednak spróbować uśmiechać się sztucznie na imprezie, na której wcale nie chcą być?

Kate podpowiada: Pamiętajmy, że bardzo często organizacja takiego wydarzenia wiążę się ze znacznym wydatkiem. Postawmy więc na zdrowy rozsądek i wydajmy te pieniądze w taki sposób, aby świąteczny event rzeczywiście zwiększał morale i poczucie wspólnoty w danym zespole. Myślę, że organizacja spotkań w kameralnym gronie, w bardzo nieformalnej atmosferze, z wyraźnym zaznaczeniem nieobowiązkowości, to najlepsze rozwiązanie.

Cooper podsumowuje: Pamiętajmy, że żyjemy w zróżnicowanym świeci, a nasi współpracownicy to indywidualności. Nie ma rozwiązań idealnych dla wszystkich – to świetny punkt wyjścia.

Artykuł oryginalny https://www.institutelm.com/resourceLibrary/is-forced-fun-ruining-our-work-christmas-parties.html

skontaktuj się z nami
Porozmawiajmy o Twoich potrzebach. Zapraszamy na warszawskie Kabaty

 

tel.: 22 392 74 75

e-mail: info@syscopolska.pl

 

Sysco Polska Sp. z o.o.

Al. Komisji Edukacji Narodowej 18/5B

02-797 Warszawa

NIP:1070009834
REGON
:141314350
KRS
:0000298984

* pole obowiązkowe



ILM ILM